Lato to za mało, pływamy dalej
Tak właśnie spędzaliśmy nasz wolny czas w leniwe słoneczne wrześniowe popołudnie, czyli relaks i rodzinny spływ kajakowy piękną i słoneczną Korytnicą pośród drzew, zatopionych konarów i otaczającej roślinności.
Spędzając wolny czas w domu i wspominając jeszcze nie tak dawne wakacyjne przygody w Drawieńskim Parku Narodowym jak to fajnie było spotkać się z przyjaciółmi, pomyśleliśmy, że dlaczego nie wybrać się ponownie na wyprawę kajakową. Wrzesień przecież nie jest złym miesiącem, aby podziwiać uroki naszej polskiej przyrody z kajaka. Wręcz przeciwnie, piękna słoneczna pogoda, i temperatura w okolicy 20 stopni idealnie nadają się do jednodniowych wypadów na kajak. Wrzesień jest dobrym czasem na aktywny wypoczynek i spędzanie wolnych chwil na wodzie. Więc nie zastanawiając się długo postanowiliśmy wraz z sympatykami rodzinnego kajakowania wybrać się w teren. Wybór padł na Korytnicę. Wszyscy zgodnie powiedzieli, że spływ kajakowy Korytnicą to dobry pomysł. Wybraliśmy odcinek od mostu drogowego w Nowej Korytnicy i płynęliśmy aż do pola namiotowego w Sówce, gdzie po przypłynięciu zrobiliśmy sobie ognisko i upiekliśmy pyszne kiełbaski. Wybrany odcinek pasował idealnie do pływania z dziećmi w kajaku. Bardzo mało niegroźnych przeszkód, szeroka i spokojna rzeka, duże nasłonecznienie trasy. Wyciągnęliśmy z szaf odpowiedni zestaw ubrań na tą pogodę i ruszyliśmy. Kilka kilometrów było do przejechania wraz z transportem kajaków, ale droga była spokojna i szybko minęła. Na miejscu szybko zorganizowaliśmy się i posłaliśmy nasze kajaki na wodę, gdzie w końcu mogliśmy zrelaksować się.
Spływy kajakowe to przede wszystkim wspomnienia
Co było dalej? Powiem tak: wspaniali ludzie, wspaniała atmosfera, pogoda i przepiękna rzeka. Korytnica Korytnica to niepozorna rzeka, która swoim charakterem oraz różnorodnością pejzaży zachwyca wszystkich za każdym razem. Dzieci były zadowolone a dorośli mogli spotkać się i spokojnie porozmawiać. Odpoczynek i mile spędzony czas udał się w stu procentach. Zapraszam do obejrzenia poniżej kilku zdjęć z naszej wyprawy oraz oczywiście zachęcam innych do korzystania z kajaków także poza sezonem wakacyjnym.















