Pewnego zimowego dnia kolega zapytał mnie co planuję na weekend. Ja zaś odparłem mu entuzjastycznie, skoro zbliża się weekend, jest słońce, śnieg i lekki mróz to oczywiście jest to najlepsza pogoda na zimowy spływ kajakowy. Tak, nie tylko wiosna i lato są odpowiednie na takie rozrywki. Dla prawdziwych miłośników kajaków pora roku to nie przeszkoda, więc trzeba wykorzystać czas, kiedy leży śnieg, bo kiedy tylko temperatura wzrośnie znów trzeba będzie na niego czekać.
Otoczeni zimową scenerią
Mamy w tym temacie doświadczenie ponieważ śniegu, a zarazem przyjemnego zimowego słońca szukaliśmy w Drawieńskim Parku Narodowym od początku tej zimy i czekaliśmy na takie warunki cierpliwie, co zostało nagrodzone przez przyrodę ponieważ w końcu się doczekaliśmy. Nie było więc opcji szukania wymówek, tym bardziej, że mieliśmy ogromna ochotę na ten spływ Drawą.
Wyprawę zaplanowaliśmy na odcinku od Sitnicy aż do drewnianego mostu nieopodal miejscowości Głusko. Rzeka ma tu wysoki poziom wody, co ułatwiało swobodne pokonywanie przeszkód w postaci drzew i gałęzi, ale mimo to i tak nie obyło się bez wywrotki. Oczywiście nic nikomu się nie stało. To tylko niewielkie urozmaicenie wyprawy, byliśmy na to oczywiście przygotowani. Suchy komplet ubrań znajdował się w hermetycznym bagażniku, więc po szybkiej zmianie odzieży można było dalej cieszyć się wodą i rześkim powietrzem oraz słoneczkiem. Przy tym stanie wody, Drawa często zmieniała swój bieg płynąc łąkami. Kilka razy wpłynęliśmy w takie miejsce i kilka razy należało się z niego wycofać. Do samego Głuska nie spotkaliśmy zupełnie nikogo. Nie było nawet jednego wędkarza, tylko my i piękno otaczającej przyrody z zimowej odsłonie.
Zimno, ale wspaniale!
Woda miała tylko około 2 stopni Celsjusza o czym mogliśmy się przekonać na własnej skórze. Oczywiście w czasie takich wypraw grzeją też emocje, nie inaczej było w czasie wywrotki. Tego w jakiej niezwykłej scenerii przyszło nam płynąć nie da się ująć w najbardziej poetyckich słowach. To trzeba po prostu zobaczyć! Dlatego też serdecznie zapraszam do obejrzenia naszych fantastycznych zdjęć z tego zimowego wypadu na kajaki. Jeszcze bardziej gorąco zachęcamy do osobistego przekonania się o tym, jak niezapomniane mogą być wyprawy kajakowe w zimie. Wspomnę tylko, że udało nam się zaobserwować parę orłów bielików, które towarzyszyły nam przez pewien czas. Z pewnością widok z góry na kajakarzy w zimowej scenerii też musi być ciekawy dla obserwujących.
Kolejne piękne chwile zapisały się w naszym kajakowym pamiętniku. Kto jeszcze nie próbował niech nie zwleka. Zapraszamy nad Drawę szczególnie kiedy leży tu śnieg, a istnieje jeszcze cień nadziei na to, że tego roku się on jeszcze pojawi
Zapraszamy jeszcze raz do obejrzenia galerii fotografii! Tymczasem czekamy na marzec i kolejną wyprawę Drawą.
