Zapraszamy na drugą część naszych podpowiedzi jak i co można zjeść podczas spływu kajakowego i na polu biwakowym. Nie jest to wyczerpanie tematu ale mam nadzieję, że kilka ciekawych sposobów wam przypadnie do gustu.
6. Cenne witaminy i naturalny smak świeże, działkowe warzywa.
Pomidory czy ogórki mogą służyć nie tylko do przygotowywania sałatek czy kanapek, ale stanowić mogą także walor sam w sobie. Zjedzenie naturalnego i świeżego pomidora malinowego w przerwie między posiłkami, może być jednym z najlepszych doznań smakowych spływu. Zawsze jednak należy zwracać uwagę na warunki, w jakich przechowuje się warzywa (chłodne, zacienione miejsca) i przy zauważeniu objaw psucia się, lepiej nie podejmować ryzyka zatrucia pokarmowego czy niestrawności.
7. Smaki dzieciństwa i lekkie przekąski.
Któż nie pamięta z dzieciństwa smaku działkowych jabłek, śliwek, wiśni czy czereśni? Przed wyprawą na rzekę wybierz się na targ (albo do znajomego działkowicza) i zaopatrz się w ulubione owoce. Jeżeli planujesz dłuższy spływ, podpytaj o plony, które wytrzymają warunki surwiwalowe (najczęściej będą to owoce wymagające poleżenia, aby dojrzeć). Podobnie, jak w przypadku warzyw, pamiętaj o odpowiednich warunkach przechowywania.
8. Wyjątkowa kulinarna przygoda lokalne smaki i potrawy.
Prawie zawsze w pobliżu często uczęszczanych tras kajakowych, można zakupić (czy zamówić z dostawą) lokalne przysmaki. Najczęściej są to ryby wszak nikt nie jest w stanie oprzeć się dobrze doprawionemu i przyrządzonemu pstrągowi po kapitańsku (nadziewanemu warzywami i pieczonemu w folii) czy wędzonemu węgorzowi. Do tego wiele osób para się robieniem własnych wędlin czy pieczywa. Z takich okazji nie sposób nie skorzystać, zwłaszcza, że łączy się z tym wspieranie lokalnych, certyfikowanych wytwórców, którzy zasługują na uznanie.
9. Dla tych, co lubią wszystko mieć po swojemu przygotowane zawczasu własne weki.
Lubisz gotować, umiesz robić weki i masz pod ręką kilka dużych, wytrzymałych słoików? Przygotuj leczo, bigos czy inną potrawę, którą można zawekować. Dzięki temu sposobowi możesz poczuć domowy klimat ulubionych potraw nawet w największej głuszy, po najbardziej deszczowym dniu spędzonym w kajaku 🙂
Człowiek, nie kaktus pić musi! Czyli coś dla spragnionych.
Czymże byłaby najlepsza kiełbasa z ogniska bez dobrego piwa do niej? Jak przetrwać chłodny, deszczowy dzień na spływie bez herbaty? Co prawda wszelkiej maści napoje same w sobie potrawą nie są, ale także stanowią bardzo ważny element każdego spływu kajakowego. Weź więc ze sobą butelkę dobrej gorzałki, zgrzewkę piwa czy szczelnie zapakowane woreczki z herbatą możemy Tobie zagwarantować, że nic się nie zmarnuje 😉
